27.03.2011

Made in CCCP

Kilka dni temu znajomy pożyczył mi dwa stare obiektywy z mocowaniem M42, czyli stworzone do aparatów marki Zenit.

Oczywiście jako ortodoksyjny fototechnik musiałem go "przetestować". Mając w swoim życiu do czynienia z niewielką liczbą obiektywów (2 egzemplarze sławnego Heliosa, kitowy Nikkor i Sigma 70-300) nie jestem w stanie wykonać testu takiego jak te pochodzące z np. optyczne.pl lub fotopolis.pl. Z drugiej strony, kto by chciał czytać o aberracji chromatycznej, dystorsji czy komie, obiektywu który ma więcej lat ode mnie? yyy... ja bym chciał ;p 

Pierwszym z obiektywów jest MIR-1W.

1.

Pojemnik do przechowywania: Z jednej strony bardzo przemyślany patent. Obiektyw jest odporny na uszkodzenia mechaniczne, no i pozbywamy się jednego dekielka (o jedną rzecz do zgubienia mniej!), zamiast niego mamy dolną (czarną) przykrywkę do pojemnika. Z drugiej jednak strony pojemnik zajmuje więcej miejsca. Jak dla mnie to fajny pomysł.... przydał by się taki na kita - może wtedy nie ulegał by autodestrukcji.

2.

Obudowa: Za to kocham radzieckie obiektywy! Sam metal i szkło, zero kompromisów. Wytrzymałe jak diabli. Rzadko zdarzają się używane egzemplarze z porysowaną soczewką lub z zepsutą obudową.

Ogniskowa: 37 mm (czyli na moim D5000 - 55,5 mm). Teoretycznie jest to obiektyw szerokokątny, na matrycy DX jednak wychodzi nam standard. Można go używać do portretów (choć tutaj lepszy wydaj się być Helios), do krajobrazu i architektury może być za wąski. Tak naprawdę tego obiektywu używał bym wtedy gdy zależy mi na małej głębi ostrości, a kadr w Heliosie 44-M-4 się nie mieści.

3.

Ostrość: I tu dzieje się to samo co z moim Heliosem... W internecie czyta się że to żyleta, a w rzeczywistości okazuje się, że mydli... Możliwe, że to wina adaptera, a dokładnie zamieszczonych w nim słabych soczewek. Soczewki można wykręcić, więc niedługo zrobię ich test żeby zobaczyć jaka jest różnica. W każdym razie ostrość Mira nie różni się widocznie od tej z Heliosa.

4.
f2.8

5.
f4,0

Makro: Nie omieszkałem sobie przetestować Mira z pierścieniami makro. I tu się bardzo zdziwiłem... teoretycznie im mniejsza ogniskowa, tym mniejszy powinien być uzyskany obraz makro. Helios mający ogniskową 58 mm uzyskiwał jednak mniejsze powiększenie z tymi samymi pierścieniami co Mir. Niby fajnie... teraz będę mógł fotografować jeszcze mniejsze rzeczy... ano, niestety nie... uzyskana głębia ostrości przy takim powiększeniu jest lekko mówiąc baaaaardzo mała. I to na przesłonie f16, nie mówiąc już o f2.8! Większość poniższych zdjęć wykonałem przy użyciu dwóch zestawów makro. Poniższe fotografie zostały również poprawione w postprodukcji (ostrość, balans bieli, kontrast), w przeciwieństwie do zdjęć choinki które wstawiłem prosto z "puszki". Zdjęcie 10 jest mocno skadrowane.

6.

7.

8.

9.

10.

11.


Podsumowanie: Obiektyw fajny. Szkoda, że długo oddaje ciepło - zanim zrobiłem świetne zdjęcie płatka śniegu ten się stopił ;) Dziwnie jest zrobiony pierścień przesłony (przy ustawieniu na f16 mamy jasny obraz, a przestawienie go na f2,8 przyciemnia zdjęcie. MIR-1W jest jak Nokia 3310 - wytrzymały, obciachowy i nie ma "wodotrysków". Przy "odrobinie" cierpliwości i zapomnieniu o super ostrych zdjęciach z Nikonów za 20 tys. zł można nawet robić nim zdjęcia...

25.03.2011

Czarno-białe Kielce

 Zapraszam wszystkich do galerii fotograficznej na planty. Do 6 kwietnia są tam wystawione prace Wacława Wańtucha. Po obejrzeniu wystawy musiałem rozszerzyć moją listę mistrzów aktu do dwóch miejsc... ba! pozycja "Fetisha" jest mocno zagrożona! Wańtuch wykorzystuje magię perspektywy, która w połączeniu z niecodziennymi pozami modelek oraz wręcz niewyobrażalną jakością czarno-białych zdjęć daje koktajl Mołotowa, który na pewno zadziała u wszystkich miłośników dobrej fotografii.

 Strony moich mistrzów aktu:
Andrzej Fetish Farnkowski
Wacław Wańtuch


 Kilka dni temu zainspirowany zdjęciami Marcina Stawiarza postanowiłem o wschodzie słońca spróbować jego stylu nad Stawem Staszica... Wstałem o godzinie 5 rano, a przed szóstą byłem już na miejscu. Kilka sekund na rozstawienie statywu, ustawienie aparatu i... no właśnie i tu jest problem bo zdjęcia mnie jakoś nie zadowalają... i mógł bym oczywiście się tłumaczyć, że obiektyw słaby, że brak filtra szarego, itp. Ale prawda jest taka, że złej baletnicy...

 Zdjęcia wstawiłem - po obróbce w photoshopie wyglądają lepiej. Obiecuję sobie i Wam, że to nie była ostatnia próba! Jak będzie trzeba to nawet nad Zalew Kielecki o 4 w nocy pójdę!

1.

2.

3.

4.

12.03.2011

Kościelny kurs foto/video zrobiony!

Pewnie niewielu z Was wie, że aby robić zdjęcia lub filmować w kościele w czasie liturgii sakramentów (chrzest, komunia, bierzmowanie, ślub, święcenia i prymicje) trzeba mieć pozwolenie, które wydawane jest przez kurię diecezjalną po przebrnięciu przez trwający 2-3 godziny kurs.... ba... ja sam do niedawna tego nie wiedziałem. Z opowieści znajomych okazało się, że brak takiego pozwolenia może się zakończyć fatalnie dla fotografów.

No dobra, trzeba zrobić kurs... ale kiedy? gdzie? I tutaj podziękowanie dla Doroty;) Okazuje się że informacje o kursach są w internecie. Dorota znalazła takową na stronie www.wojciech.najlepsza.pl i dała mi znać.

Co do samego kursu... Ksiądz prowadzący kurs kilkakrotnie wspominał, że nie trzeba być wierzącym, żeby móc robić zdjęcia w kościele. Mimo to trzy razy wszyscy się modliliśmy, a na formularzu trzeba było napisać swoją parafię;) Poza tymi małymi sprzecznościami na kursie można się dowiedzieć kilka ważnych rzeczy... jednak i tu mam "ale"... To samo Bartek powiedział nam w jednym zdaniu, które nie trwało trzy godziny... Można? Można! Ale gdyby kurs trwał 10 minut, to pewnie podniosło by się wiele głosów, że to tylko po to, żeby Kościół zarobił...

Sentencja - kurs taki jest potrzebny... przynajmniej sobie "wiochy" nie narobimy w kościele jak nas z niego wyrzucą, bo np. jak pewien fotograf przeskakujemy co chwilę metrowy murek oddzielający prezbiterium od nawy;) Tylko nie rozumiem czemu go ponawiać co rok... Oczywiście można też kurs zrobić na trzy lata, co kosztuje tylko dwa razy drożej. Czyżby to na jak długo zostanie nam ta wiedza w głowie zależało od ilości kasy jaką za kurs zapłacimy?

08.03.2011

Backstage

Witajcie;)
Tym razem zapraszam Was do obejrzenia backstage'u z sesji z Beatką.

Korzystając z okazji...

Wszystkiego Najlepszego z okazji Dnia Kobiet!!


Untitled from werewolf88 on Vimeo.

06.03.2011

Beata

Wreszcie przeziębienie dało mi spokój... czas więc wywiązać się z obietnic i zrobić kilka sesji! Na pierwszy ogień poszła Beata. 
Miejsce: szeroko pojęte "centrum" Kielc, czyli od Pałacu Biskupów Krakowskich, po park Staszica.

Specjalne podziękowania dla Mateusza, który nakręcił kilka backstagowych filmików! Jak tylko złożę to w jakąś całość wrzucę oczywiście na bloga;)

P.S. Ja chcę wiosny!!! Mam już dosyć patrzenia jak modelki marzną... żądam wyższych temperatur!!! Jak ktoś nie zrobi z tym porządku to wyślę petycję do IMGW i Prezydenta RP! ;)

1.

2.

3.

4.

5.

+ sfotoszopowany bonus

6.

7.

8.

9.

01.03.2011

"pomaranski-foto" po raz 5000!

Miło mi poinformować, że blog został odwiedzony już ponad 5000 razy;) Tortu może jeszcze nie będzie, ale na pewno jest to powód do cieszenia się. Z okazji nadchodzącego "Dnia bez focha" (7 marca) życzę sobie kolejnych 5000 wyświetleń bloga :D


Wracając do zdjęć... poniżej wstawiłem "zajawkę" projektu nad którym teraz pracuję;)


Korzystając z okazji zamieszczam wspaniały filmik, który pokazuje że bez photoshopa też można sobie jakoś poradzić. Trzeba tylko chcieć... i przypomnieć sobie trochę optyki z lekcji fizyki (ale się rymuje) :)

Light Works from Supernormals on Vimeo.