15.06.2011

Bodzentyn nocą

Przed realizacją szerokiego tematu „Bodzentyn nocą”, który skończył się na „Morawicy w Bodzentynie nocą” poszliśmy do miejscowego baru „Koziołek”. Po krótkim odpoczynku udaliśmy się do centrum Bodzentyna. Szybkie przypomnienie zasad fotografii nocnej i do dzieła...

1.
fototechnicy naradzają się przed foceniem

2.

3.

4.

5.

Większość zdjęć nocnych miała niestety (lub na szczęście) wypisane na matrycy „Morawica”;) Możecie mi wierzyć albo nie... takie foty to frajda w 200 procentach. Czyste, skondensowane szaleństwo! Czyżby wszystkie drogi prowadziły do Morawicy? ;) Tym razem jednak więcej mnie było po drugiej stornie obiektywu, dlatego pokazuje Wam tylko jedno zdjęcie choć było ich kilka.
Po powrocie do domków, zamówiliśmy pizzę. Najedzony do syta, zmęczony stwierdziłem, że odrobina snu nigdy nie zaszkodzi - w końcu za niespełna dwie godziny mieliśmy realizować kolejny temat... (c.d.n.)

6.
0% photoshopa, 100% frajdy;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz