11.06.2011

Perfekcja jest przereklamowana

Jak już wspomniałem wcześniej, 4-5 czerwca w Bodzentynie odbył się niezapomniany plener z fototechnikami.

Dzień pierwszy – Bodzentyn. „Perfekcja jest przereklamowana”.

Wadą plenerów fotograficznych jest to, że na wyjazd trzeba wstać wcześnie... o 8 z minutami  zbiórka na Niskiej pod Zespołem Szkół Elektrycznych w Kielcach. Kilkadziesiąt minut później jesteśmy już na miejscu w Bodzentynie w domkach agroturystycznych "Domek Pod Miejską Górą. Katarzyna Szczurek". Domki wyglądają naprawdę nieźle jak na tą cenę. Pomijając jedno rozwalone łóżko, lodówkę, która grzała zamiast chłodzić, lampki bez żarówek i poduszki twarde jak kamień, domki, jako miejsce noclegowe były w zupełności wystarczające.
Mieliśmy kilka minut na zapoznanie się z okolicą. Widok z górki jest nawet fajny, choć jak dla mnie brakuje w tym całych chaosie miasta pomieszanego z pagórkami, pokrytymi pasiastymi polami jakiejś symetrii, jakiegoś logicznego porządku.

1.

2.

3.

Po krótkiej aklimatyzacji egzaminy... potem – jak było napisane w planie, „dojście do siebie po egzaminach, jedzonko i odpoczynek”. Do Bodzentyna robić zdjęcia pojechaliśmy około 15.30. Temat był dla mnie trudny – „czas nie krótszy niż 1/15 s. Głównym celem działania ma być wyrażanie siebie, nie techniczna perfekcja. Perfekcja jest przereklamowana. Technika bez emocji jest sztuką dla sztuki, bądź indywidualny. Zacznij swobodnie myśleć na temat ruchu, wykonuj zdjęcia wbrew „zasadą”.” ;) Najgorsze było zapomnieć o tych wszystkich zasadach, których uszyłem się do tej pory. Przyznam się, że przez pierwsze 15 minut nie mogłem się opanować i robiłem normalne zdjęcia na zwykłych czasach naświetlania...

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.


c.d.n.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz