30.07.2011

prawie jak "Tour de Pologne"

...prawie niestety robi WIELKĄ różnicę. Mowa o "52. Międzynarodowym Wyścigu Kolarskim Dookoła Mazowsza". Trasa jednego z etapów tego wyścigu przebiegała przez Zwoleń. Muszę zacząć od narzekania... Organizatorzy ułatwili, by pracę fotografom gdyby w internecie znalazła się mapka wyścigu. To tylko 15 minut roboty, a może w znacznym stopniu ułatwić pracę... a przecież dobre zdjęcia stanowią reklamę wyścigu... Kolejną sprawą jest termin zawodów... jaki jest sens organizowania takiego wyścigu w podobnym czasie co "Tour de Pologne"? Wszyscy lepsi zawodnicy albo oszczędzali siły, albo w ogóle nie startowali w "Tour de Mazovia"...
1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.
w żółtej koszulce lider wyścigu - Robert Radosz z Banaszek Duda Team

8.

9.

10.

11.

12.

20.07.2011

Burza też człowiek...

..."sweet focie" mieć musi!
W poprzednim poście narzekałem, iż moje zdjęcia piorunów wyszły słabo ponieważ było za jasno. Moje prośby zostały wysłuchane! Wczoraj... a właściwie to już dzisiaj, bo ok godz. 3.30 nad ranem obudził mnie wielki huk pioruna. A że i tak bym nie spał ze względu na hałas wyszedłem na balkon złapać w aparat kolejne błyski...
Ciemno jak cholera, a ja nie wiem jak jest ustawiony aparat (na jaką odległość ostrzy). Co gorsza mogę to sprawdzić jedynie robiąc zdjęcia... Więc nastawiam czas na bulb (aparat naświetla wtedy matrycę dopóki się trzyma przycisk spustu migawki) i strzelam na oślep... pierwszy strzał i sukces! Piorun trochę rozmyty, ale i tak robi wrażenie. Potem próby wyostrzenia - w końcu znalazłem punkt, który pomógł mi nastawić ostrość (czerwony zegar galerii). Potem kolejny strzał... w głowie odliczanie... naliczyłem 30 sekund (które w rzeczywistości okazały się trwać 42 sekundy;) ) więc ze strachu o przepalenie zdjęcia puściłem spust migawki... okazało się że gdybym przytrzymał go jeszcze przez 2-3 sekundy miał bym ładną "pajęczynkę" z piorunów na zdjęciu i to prawdopodobnie nieprześwietloną... cóż... bywa... Kilka strzałów zakończonych niepowodzeniem i znowu udana fota. Tym razem ostro jak brzytwa. Na dzisiaj starczy wrażeń. Tym bardziej że zaczęło trafiać dosyć blisko...

1.

2.

19.07.2011

"Pieruny siarcyste"

Dawno nie było takiej burzy w Zwoleniu. Ponad godzinny spektakl z piorunami w pionie i w poziomie (te poziome są podobno groźniejsze, bo mogą trafić w miejsce oddalone nawet o 200 km od burzy!). Średnio co 2-3 sekundy kilka błysków i wielki huk... Jako fotograf nie mogłem się oprzeć próbie złapania piorunów na matrycę. Wyszło na pierwszy rzut oka mizernie, ale jak do tej pory to i tak mój rekord jeśli chodzi o ilość błysków zapisanych na zdjęciach w czasie jednej burzy... Gdyby zaczęło błyskać w nocy efekty byłyby lepsze...

1.

2.

3.

4.

5.
błysku brak, za to zapisał się przejazd policji

18.07.2011

In the water

Trochę wolnego czasu pozwoliło mi na eksperymenty z fotografowaniem rzeczy wrzucanych do wody. Przeszkadzało za małe akwarium i niejednolite tło, ale jakoś dałem sobie radę. Wyszło coś takiego...

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

17.07.2011

It's kind of a funny story #1

"It's kind of a funny story" (swoją drogą polecam film o tym samym tytule) to cykl zdjęć zabawnych, który rozpoczynam fotografią parkingu położonego w dzielnicy Nikiszowiec w Katowicach. Kolejne zdjęcie z serii może być jutro, za tydzień, za rok... wtedy kiedy zrobię następną fotę, która może Ci poprawić humor. Mam nadzieję, że ta go poprawiła:)

Nowa waluta;) Skrót "łz"



16.07.2011

Trzydziestka piątka w natarciu

Jeden z cenionych fotografów (jeśli mnie pamięć nie myli Robert Capa) powiedział kiedyś "Amator martwi się o sprzęt, profesjonalista martwi się o kasę, a mistrz martwi się o światło.". Ja uważam się za amatora więc... kupiłem sobie nowy obiektyw.
Już od dłuższego czasu szukałem czegoś do portretów, co lepiej sprawdzi się niż Nikkorowski Kit, a jednocześnie nie będzie kosztować kilku tysięcy. Ze względu na to, że nadal się uczę, a dobrą pomocą naukową w fotografii jest obiektyw stałoogniskowy (wymaga więcej myślenia nad kadrem) zastanawiałem się między Nikonem AF-S DX NIKKOR 35mm f/1.8G, AF-S NIKKOR 50mm f/1.4G, a AF-S NIKKOR 50mm f/1.8G. Cała sprawa była by prostsza gdyby nie ten cholerny crop...
Kiedy byłem w Sosnowcu, moja siostra widząc beznadziejną pogodę za oknem zaproponowała mi (cobym się nie nudził) wycieczkę do jakiegoś sklepu fotograficznego. Padło na Multimedia-Sklep.pl w Katowicach. Na miejscu wziąłem się od razu za testowanie pilota do aparatu, kiedy w oczy rzuciła mi się 35-tka. W Radomiu jakiś czas temu w fotojokerze kosztowała o 131 zł więcej niż tutaj. Takiej okazji nie można było przepuścić!
Po powrocie do Zwolenia nie odmówiłem sobie przetestowania kuszącej przesłony 1.8:) 
Pierwsze wrażenia... Obiektyw ma swoje wady (duża aberracja chromatyczna, obraz zniekształcony do beczki, mała szczegółowość obrazu), ale myślę że warto było go kupić, bo mało jest do mojego aparatu obiektów za taką cenę i jednocześnie tak jasnych. A już o takiej ogniskowej nie ma żadnego... 
W najbliższym czasie postaram się zrobić nim jakieś portrety, a tymczasem zapraszam do obejrzenia innych zdjęć:)

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.