26.08.2011

Do poczytania

Ostatnio mam trochę czasu - niestety nie na tyle, żeby móc wyjść na jakiś dłuższy foto-spacer. Już jakiś czas temu wpadły w moje ręce stare (bo z początku lat 80.) książki o fotografii, a że już za kilka miesięcy trzeba będzie się pochwalić swoją wiedzą o archaicznej fotografii na egzaminie z fototechniki - zacząłem studiować te wydania.


Na pierwszy rzut poszła książką Arnima i Ingeborga (ciekawe, czy to on i ona;) ) Tolke'ów pt. "Fotografujemy i filmujemy obiekty makroskopowe". Jestem już w połowie, więc śmiało mogę wysnuć pierwsze wnioski:
- to co wtedy było nowością techniczną, dziś trudno znaleźć nawet na allegro,
- w książce jest dużo ciekawych wzorów, z których na szczęście korzystać nigdy nie będę musiał;)
- fotografowie z lat 80' mieli przerąbane - żeby zrobić jedno zdjęcie makro trzeba było wykonać milion obliczeń, pomiarów lub - jak ktoś był za bogaty, mógł strzelać na oślep - choć przy tylu zmiennych łatwiej wytypować 6 liczb do totolotka...

P.S.
Skoro już wspomniałem o egzaminie, oto przykładowe pytanie;)
"W procesie kopiowania metodą substraktywną z negatywu barwnego na barwny papier fotograficzny zastosowano korekcję 120 70 00. Uzyskana próbna kopia ma dominantę żółtą.
Aby w procesie kopiowania usunąć tę dominantę, należy zastosować filtr
A. żółty o większej gęstości optycznej niż poprzednio
B. żółty o mniejszej gęstości optycznej niż poprzednio
C. purpurowy o większej gęstości optycznej niż poprzednio
D. purpurowy o mniejszej gęstości optycznej niż poprzednio"
Oczywiście C... tylko błagam - nie pytajcie dlaczego;)

17.08.2011

Ciepły letni deszcz

Tak... wiem, że takiego nie było w tym roku... Dlatego właśnie przy odrobinie porannego światła zrobiłem zdjęcia różnych roślin otoczonych kroplami wody. Tego typu fotografie zawsze mi się podobały. Teraz postanowiłem nadać im chłodniejszego koloru i delikatniejszego wyglądu....

1.

2.

3.

4.

5.

6.

14.08.2011

Zwoleńskie fantasmagorie #3

Foty starego kościoła nie wyszły tak jak bym tego chciał... trudno - nawet Robert Capa miał słabsze zdjęcia. Na następny dzień nie planowałem żadnych fotospacerów, bo pogoda miała być mocno "jesienna", więc gdy rano się obudziłem, prawie bezchmurne niebo było dla mnie zaskoczeniem. Szybkie śniadanie, sprawdzenie pogodynki - szczęśliwie deszcz będzie dopiero między godziną 11:00, a 14:00, szybko spakowałem graty i w drogę. Cel - kościół parafii rzymskokatolickiej Zesłania Ducha Świętego w Zwoleniu, czyli tzw. "nowy kościół". Kilkanaście minut i jestem na miejscu. Pogoda nadal piękna, choć wiatr coraz silniejszy i chmur więcej.

Na początek wrzucam surowe zdjęcie. Takie jak robi się zwykle. Jedyna obróbka to wywołanie z RAWu do JPEGa. Ujęcie jakich pełno, technika nie zachwyca, kolory nudne, brak szczegółów w cieniach... słowem. to zdjęcie ogląda się szybko, a jeszcze szybciej się o nim zapomina. Po co zatem je tu wrzucam? Żeby wszyscy mogli zobaczyć, jakie są różnice między "zdjęciem", a "Zdjęciem". Posłuży mi ono także za wytłumaczenie się z obróbki, bo jak widzicie, chyba warto czasami skorzystać z dobrodziejstw Photoshopa, Lightrooma, czy innych Gimpów.


Kolej na ujęcie drugie:

HDR w kolorze

Ta fotografia została poddana już większej obróbce składającej się z 2 etapów:
1. Złożenie HDRa (czyli zdjęcia o wysokiej rozpiętości tonalnej znanej nam z klisz czarno-białych) z kilku RAWów. Nie jest to typowy HDR - przy jego robieniu kierowałem się przede wszystkim realizmem. W sieci jest już pełno przekombinowanych zdjęć, które wyglądają jak Marty Feldman - niby dobry aktor, a jak go widzę w TV to przełączam na inny program.
2. Zabawa w pluginach do Photoshopa, czyli szpachlowanie nieba i bielenie północnej ściany kościoła.
Nie wiem, czy taka obróbka się Wam podoba - mnie nawet bardzo! Kościół zaczyna coś "mówić" więc fotka zostanie dłużej zapamiętana (no tak teraz będzie, że mi odbiło, bo budynki do mnie mówią;) ).



Czarno-biały HDR
.
Jedną z technik miało być długie naświetlanie, a potem konwersja do BW (black & white). Niestety nawet przy przesłonie 22 i ISO 100, czasy naświetlania nie były dłuższe niż 1/50 s - słowem, nic się nie zmieniało w kadrze. Dość silny wiatr sprawił jednak, że na HDRze widać ładnie rozciągnięte chmury. Zatem prze-konwertowałem HDRa złożonego z RAWa do BW (ciekawe ile osób jeszcze rozumie co piszę:D ) według przepisu z fotoblogi. Wzmocniłem przy tym kolor niebieski dla nadania dramatyzmu niebu, oraz dodałem bardzo delikatną winietę, która ma za zadanie zmylić Wasz wzrok, żeby skupił się na ciekawym środku zdjęcia, a nie na mało zagospodarowanych "mocnych punktach". Wiem, wiem jestem beee;)


3D

Nie mogłem się nie skusić na choć jednego anaglifa, toć to XXI wiek - bez trzech "D" ani rusz!

UWAGA!!! Aby widzieć zdjęcie w trójwymiarze należy trzy razy podskoczyć i nacisnąć "F14". Potem można ewentualnie założyć jeszcze TAKIE okulary, żeby wyglądać bardziej "pro". Żartuje;p Starczy sam przycisk "F14"...  
A tak już całkiem na serio, do oglądania anaglifów potrzebne są TAKIE okulary.


Tilt-shift
.
Tilt-shift, czy "mamo, tato, a ja umiem zrobić makietę Zwolenia w 5 sekund!". 
Wiem, że lepiej by to wyglądało z lotu ptaka (np. Kruka;) ), ale niestety żadnego dźwigu, wysokiego punktu obserwacyjnego, helikoptera, paralotni, balona, samolotu itd. nie miałem akurat przy sobie. Mogłem oczywiście wejść jeszcze na słup, ale 220V do mnie nie przemawia.


Zooming
.
Zooming to ciekawa, łatwa i szybka technika. W tym przypadku wyszło jednak chyba najsłabiej z wszystkich zdjęć. Może źle ją wykorzystałem - zbyt mało centralny kadr.


Panorama inaczej
.
Panorama inaczej, czyli zrobienie kilku, bądź kilkunastu zdjęć zoomem, a potem sklejenie ich w kolaż, ale bez programu do panoram. Moim zdaniem jest to ciekawa technika, alternatywa dla zwykłych panoram, przy których wręcz konieczny jest statyw z dobrą głowica - a to kosztuje krocie..


Na koniec jeszcze zamieszczam kilka detali "nowego kościoła".

1.

2.

3.

4.

5.

12.08.2011

Zwoleńskie fantasmagorie #2

Zgodnie z tym co obiecywałem wrzucam kościół rzymskokatolicki Podwyższenia Krzyża Świętego  w 3D.
Do oglądania anaglifów (czyli zdjęć takich, jak te poniżej) potrzebne są TAKIE okulary.
1.

2.

+ BONUS

3.

10.08.2011

Totu festiwal

Z przyjemnością piszę, że moje zdjęcia zawitają na ToTu Festiwal, który odbędzie się 19-20 sierpnia w Staszowie. Festiwal tworzą od początku do końca młodzi ludzie w wieku 15-30 lat dla... młodych artystów w wieku 15-30 lat z regionu świętokrzyskiego. Tym bardziej cieszę się, iż to nie ja się tam "wprosiłem", a zostałem zaproszony przez organizatorów, którzy znaleźli moje konto na digarcie.
Na festiwalu będzie wystawionych 5 moich zdjęć (1x makro; 1x dym; 1x krajobraz; 2x portret). Zatem zapraszam wszystkich chętnych na festiwal! ;)
Poniżej zamieściłem screen... a właściwie "screeeeeeeeeeeen" strony festiwalu (notka o mnie jest umieszczona na samym dole).


09.08.2011

Zwoleńskie fantasmagorie #1

Od kilku dni prześladuje mnie jakieś fatum... Jak nie wyścig za wcześnie wystartował, to znowu nie mogłem zrobić zdjęć makro baniek mydlanych, bo lampa rozgrzewała powietrze do tego stopnia, że bańki od razu pryskały. Kilka dni w ogóle nie miałem aparatu w rękach, a teraz to...
Prognozy pogody zapowiadały dzisiaj bezchmurny poranek, więc z ochotą wstałem przed wschodem słońca, czyli o godz. 4.30. Pół godziny później byłem już na miejscu - przed Kościołem Podwyższenia Krzyża Świętego w Zwoleniu. Plan był taki, żeby sfotografować kościół jak największą ilością technik (HDR, 3d, bardzo długi czas naświetlania, panoramowanie, zooming, kienematografia, tilt-shift, zdjęcia analogowe). Niestety chmury nie chciały dać za wygraną... Panoramowanie nie wyszło, HDR nie miało sensu, Zenita nie wziąłem, a o reszcie technik całkiem zapomniałem. W sumie udało mi się zrealizować tylko długie czasy naświetlania, choć nie były one tak długie jakbym tego chciał (Ja chcę filtr szary!!!), no i zrobiłem kilka fot pod 3d, ale nie próbowałem ich jeszcze złożyć, więc nawet nie wiem czy wyszły... Dzisiaj wstawiam jedyne zdjęcie, które w miarę wygląda. Jutro postaram się pobawić ze składaniem anaglifów... Po powrocie do domu wyszło słońce (złośliwość rzeczy martwych!), ale nie chciało mi się już wracać...

P.S. Postanowiłem, że zrobię więcej ujęć Zwolenia nietypowymi technikami. Jeśli jednak pochmurna, deszczowa pogoda nie odpuści przed wrześniem Zwoleń będzie musiał poczekać kolejny rok... Zakończę optymistycznym stwierdzeniem, iż ładną jesień mamy tego lata;)



01.08.2011

Smoked Pianos

W moje ręce trafiła płyta "Smoked Pianos" w której (w książeczce) znalazły się zdjęcia moich dymów. Oczywiście nie omieszkałem się pochwalić:) Tekst jednak został zamazany, będzie można go przeczytać po kupieniu płyty. W moim egzemplarzu znalazł się nawet autograf Pana Jana Jarczyka, któremu podobno bardzo spodobała się okładka:) Projekt wykonał Łukasz Hernik (m.in. autor książki o zespole Genesis). 
W przygotowaniu jest kolejny owoc mojej współpracy z firmą GAD Records...
Płytę można kupić na allegro, niedługo trafi na półki w Empikach;)





Moje nazwisko znalazło się nawet w książeczce :)