W sobotę 4 grudnia o godzinie 9.00 rozpoczęły się zajęcia plenerowe w Śniadce. Czemu Śniadka? Bo niedaleko Bodzentyna, bo piękne widoki, bo znaczne deniwelacje terenu i wreszcie tani nocleg w gospodarstwie agroturystycznym.
Za zadanie mieliśmy sfotografować krajobraz gór Świętokrzyskich, który wprost tonął pod zwałami śniegu...
Te zajęcia o mało nie kosztowały by mnie telefonu, który został w zaspie... Dzięki pomocy Karola, Ani i Kasi telefon jednak się znalazł... Inna sprawa, że zgubiłem go skacząc na plecy w zaspę (POLECAM!!!) xD
Wracając do pleneru... myślę że się udał, no i ta atmosfera... Oby więcej takich wyjazdów!!!
*** Ze względu na skutki uboczne
(tzw. Morawica), zdjęcia z pleneru
dawkował będę w trzech postach;) ***
- - - Dzień pierwszy - - -




























Podoba mi się przed ostatnie zdjęcie, uchwycony ładnie moment :) a pozostałe przeciętne, myślę że na więcej Cie stać ;]
OdpowiedzUsuńprzedostatnie pisze się razem
OdpowiedzUsuń