25.02.2011

Tryptyk dymny

Zgodnie z obietnicą publikuję drugą część "tryptyku dymnego" składającą się tym razem z samych zdjęć dymu;)

Dla ułatwienia komentowania zdjęć od dzisiaj będę je numerował;)

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

24.02.2011

Tryptyk dymny - backstage

Witam!

Czasami mam lekki niedosyt... robię sesję która jest dobra, ale "dobra" - to dla mnie za mało. Wiem, że przy niewielkich nakładach finansowych jestem w stanie zrobić o wiele lepsze zdjęcia. Tak jest w tym przypadku - już jakiś czas irytowała mnie myśl, że dymna sesja wyszła lekko mówiąc słabo. Niby powstały fajne zdjęcia, ale za dużo w tym było szczęścia, a za mało przemyślanego działania.

Czas wziąć się więc do dzieła! Przeczytałem kilka poradników w stylu "Jak fotografować dym", w których znalazłem wiele cennych informacji, m.in. o tym jak manipulować kolorem dymu w postprodukcji oraz jak chałupniczą metodą i za niewielkie pieniądze zrobić "wrota" do lampy.

Sesję ze względu na dużą ilość zdjęć podzieliłem na trzy posty. W pierwszym z nich zaprezentuje krótki backstage z sesji - ma to być zachęta do obejrzenia dwóch kolejnych postów (tzw. zajawka) ;)

Materiały:
- dwa kartony czarnego bristolu (4 zł)
- taśma klejąca (0,90 zł)
- kadzidełka (1 zł)

Rozmowa z ekspedientką (E) przy zakupie kadzidełka:
Ja (J): Poproszę kadzidełka.
E: Jaki zapach?
J: Ten czerwony. xD

Sprzęt:
- aparat: Nikon D5000
- obiektyw: Nikon Nikkor AF-S DX 18-55 mm f/3.5-5.6G VR
- lampa: Nissin 26T ze starego Zenita
- statyw (ja akurat nie miałem, ale ułatwił by on pracę)
- normalni ludzie użyli by w takiej sesji również jakiegoś zdalnego wyzwalania lamp, typu kabel, fotocela, czy wyzwalacz radiowy... ja jednak żadnego z nich nie posiadam, więc musiałem się bez tego obyć;)

Jak to wyglądało:

Do statywu gitarowego taśmą przykleiłem lampę, a z kolei do niej dwa czarne arkusze bristolu formatu ok. A4 z wzmocnieniami zrobionymi z wykałaczek do szaszłyków. Cała ta konstrukcja ma za zadanie po pierwsze - zniwelować przypadkowość w oświetleniu (statyw), oraz skupić wiązkę światła na dymie (wrota z bristolu).



Jak widać na zdjęciu statyw był zbyt statyczny, dlatego regulację kąta ustawiało się podkładanymi od nóżkę książkami (seria "Tak żyli ludzie" nadała się do tego znakomicie - POLECAM!!) ;)


Statyw do kadzidełek zrobiłem ze skarbonki "dla Ojca dyrektora". Ale czemu w ogóle kadzidełko? Ostatnio użyłem świeczki i było to dość kłopotliwe, ponieważ dawała ona dobry dym tylko 1-2 sekundy po zgaszeniu, a że prób trzeba zrobić wiele przy takich sesjach - było to strasznie męczące... W poradnikach internetowych przeczytałem, że najlepsze do takich sesji są kadzidełka, ponieważ "dobrze dymią", z czym - już po sesji - mogę się w 100% zgodzić!


Ostatnia "sesja dymna" była kłopotliwa z jeszcze jednego powodu - tło na wszystkich zdjęciach było "pobrudzone" białymi odbłyskami pochodzącymi od odbijającej błyski czarnej maty. Dlatego tym razem jako tło użyłem bardziej profesjonalnego bristolu;) I tu też pojawiły się problemy: rozmiar (bristol okazał się troszeczkę za mały i na niektórych zdjęciach w postprodukcji trzeba było usuwać znaczek "liptona" pochodzący z pudełka stojącego nad bristolem xD ) i zagięcia (okazało się, że na zagięciu, które teoretycznie miało zniwelować cienie i odbłyski - po to właśnie było - w praktyce powstawała jasna kreska, którą również musiałem usunąć w postprodukcji).


Niektórych może zastanawiać jak zamrażałem ruch, skoro nie miałem ani wężyka do lampy, ani wyzwalacza radiowego... Zastosowałem tu swoisty trik - skoro lampa świeci w błysku próbnym krótki czas - rzędu 1/200 sekundy, to zdjęcia można zrobić na długich czasach, a potem oświetlić ręcznie błyskiem próbnym wybrany moment. Okazuje się, że błysk jest na tyle krótki, że "zamraża" dym, a 4 sekundowe naświetlanie pozwala w zupełności zgrać okres naświetlania z ręcznym wyzwoleniem błysku. Oczywiście warunkiem jest brak innych źródeł światła, które w sposób niekontrolowany naświetlały by nasz kadr. Słowem, zdjęcia robiłem w egipskich ciemnościach, które były przerywane krótkim, acz silnym błyskiem flesza;)

A teraz przykład zdjęcia przed i (w rogu) po postprodukcji:


Dzięki za dotrwanie do końca mojego tekstu;)

Już jutro druga część tryptyku już ze zdjęciami samego dymu;)

23.02.2011

Ice queen









Tym razem do zdjęć dołączam teledysk holenderskiego zespołu Within Temptation. Ta piosenka jest jedną z moich ulubionych tego zespołu. Miłego słuchania;)

21.02.2011

W klatce czasu

Czasami warto się zatrzymać w codziennym zgiełku, by dostrzec coś naprawdę pięknego...





A na podsumowanie filmik

18.02.2011

Konkurs

Chcąc dowiedzieć się co ludzie sądzą o moim blogu zgłosiłem swój udział w konkursie "Fotoblog 2011 roku". Tym razem za cel nie obrałem sobie zajęcia wysokiego miejsca, czy wygrania jakiejś nagrody... nie ma się co oszukiwać - są blogi ładniejsze i wnoszące o wiele więcej do Polskiej fotografii!

Liczę za to po części na darmową reklamę - zawsze ktoś kliknie, wejdzie, a możne nawet zostanie na dłużej... Ważne też jest - dla rozwoju - aby zmierzyć się z opiniami coraz szerszego grona ludzi;)

Jak zwykle dziękuję serdecznie tym, którzy oddadzą na mój blog głos;)


Mój blog bierze udział w konkursie Fotoblog 2011 roku

4.02.2011

Nareszcie ferie;)

Sesja (a właściwie dwie sesje) skończyły się! Obie miały happy end;) Teraz mam trochę wolnego czasu więc to wspaniały okres na to by się... wykurować:/ Przy okazji wrzucę trochę zaległych zdjęć na bloga;)
Na początek kalendarz, bo to już przecież 4 luty, a tapeta nadal z poprzedniego miesiąca;)

25.01.2011

Zima - rozstrzygnięcie konkursu

Wczoraj wieczorem ogłoszono listę zwycięzców konkursu fotograficznego "Zima" organizowanego przez serwis fotoblogia i WSFoto.
fotoblogia.pl/2011/01/24/konkurs-fotograficzny-zima-znamy-zwyciezcow
Zająłem w nim III miejsce, za największą ilość "lajków" na facebooku. Dziękuje zatem wszystkim, którzy na mnie głosowali:) 
Gratuluję innym uczestnikom, którzy znaleźli się na liście zwycięzców, szczególnie Panu Pawłowi Bieleckiemu - taką Polskę chciałoby się widzieć na zdjęciach zawsze oraz Pani Ani Rudnickiej - lubię portrety, które zatrzymują wzrok na dłużej!!

10.01.2011

WOŚP - światełko do nieba

Wczorajszy dzień był dla mnie dniem kompromisu. O godz. 14 WOŚP zaczynało grać na ulicy Sienkiewicza. Rok temu moje zdjęcia z WOŚP były tragiczne - słabe kadry, mało ciekawe, technicznie też kicha. Więc założenie było proste - tym razem nie dać plamy! Ale o tym kiedy gra WOŚP i o której godzinie dowiedziałem się niestety dopiero po umówieniu się z modelkami na sesję... Więc stwierdziłem, że jak tylko skończę robić im zdjęcia, wrócę na Sienkiewicza i "pobawię" się w reportaż. Skończyło się tak, że z sesji z modelkami wracałem już w kompletnych ciemnościach więc nie opłacało się nawet wyciągać aparatu:/ Owszem był jeszcze koncert Ewy Farny, na który wybrałbym się nie tylko z powodów fotograficznych, ale zmęczenie spowodowało, że wyszedłem na Plac Artystów zrobić kilka zdjęć i szybko kłaść się spać... Niestety i to okazało się kichą - tłum ludzi stojących na czym tylko się da - byle wyżej, uniemożliwiał zrobienie jakiegokolwiek zdjęcia... A przebijanie się w tłumie z aparatem może się źle dla niego skończyć. Więc po 2 minutowym spacerze dookoła Placu Artystów w poszukiwaniu jakiejś luki w tłumie wróciłem do domu oglądać TVN z niemieckim filmem katastroficznym x) 
Całkiem zapomniałem o tym, że "światełko do nieba" WOŚP widać dobrze z mojego okna.... Na szczęście rozłożenie statywu i wkręcenie do niego aparatu idzie mi coraz szybciej:) Zdjęcia robiłem teleobiektywem Sigmy, bo akurat ten obiektyw był podpięty do korpusu aparatu. Nie bawiłem się w ustawianie przesłon (jedyne co to zmniejszyłem iso do 200 i przełączyłem na długie czasy naświetlania) bo nie było na to czasu. Ostrość była ustawiona na zasadzie pierwsze ostrzenie musi starczyć, jakie by nie było (wiem, wiem - wstyd). Wyszło coś takiego:








Chyba nawet lepsze wyszły te zdjęcia niż Zwoleńskie "fajerwerki" sylwestrowe... widocznie spontan jest najważniejszy :)
Pozdrawiam i do następnego razu, PP!

9.01.2011

Znaki dymne

W końcu zebrałem się i spróbowałem fotografii dymu. Jako że nie mam żadnego zdalnego wyzwalacza lamp ustawiłem aparat na długie czasy, a świeczkę oświetlałem lampą ręcznie.





8.01.2011

Freelensing

Freelensing jest to technika dość zabawna. W skrócie polega na odłączeniu obiektywu od korpusu aparatu i przekrzywieniu go. W rezultacie założenie jest takie, że część zdjęcia wychodzi nam ostro, a reszta jest rozmyta. Teoria teorią... wyniki są trudne do przewidzenia.
Kiedy tylko usłyszałem o tej technice postanowiłem spróbować! Wyszło coś takiego...