Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miasto. Pokaż wszystkie posty
6.01.2013
15.06.2011
Bodzentyn nocą
Przed realizacją szerokiego tematu „Bodzentyn nocą”, który skończył się na „Morawicy w Bodzentynie nocą” poszliśmy do miejscowego baru „Koziołek”. Po krótkim odpoczynku udaliśmy się do centrum Bodzentyna. Szybkie przypomnienie zasad fotografii nocnej i do dzieła...
Większość zdjęć nocnych miała niestety (lub na szczęście) wypisane na matrycy „Morawica”;) Możecie mi wierzyć albo nie... takie foty to frajda w 200 procentach. Czyste, skondensowane szaleństwo! Czyżby wszystkie drogi prowadziły do Morawicy? ;) Tym razem jednak więcej mnie było po drugiej stornie obiektywu, dlatego pokazuje Wam tylko jedno zdjęcie choć było ich kilka.
Po powrocie do domków, zamówiliśmy pizzę. Najedzony do syta, zmęczony stwierdziłem, że odrobina snu nigdy nie zaszkodzi - w końcu za niespełna dwie godziny mieliśmy realizować kolejny temat... (c.d.n.)
Po powrocie do domków, zamówiliśmy pizzę. Najedzony do syta, zmęczony stwierdziłem, że odrobina snu nigdy nie zaszkodzi - w końcu za niespełna dwie godziny mieliśmy realizować kolejny temat... (c.d.n.)
6.
![]() |
| 0% photoshopa, 100% frajdy;) |
5.06.2011
Plener - zajawka
Fototechnicy z profesji znowu ruszyli w teren... Tym razem weekendowy plener odbył się w malowniczym Wilkowie koło Bodzentyna. To jeden z niewielu fragmentów województwa świętokrzyskiego, w którym przynajmniej po części zatrzymał się czas. Nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem prawdziwego Polskiego chłopa na furmance ciągniętej przez konia. W dobie powietrza przepełnionego spalinami i miejskim pyłem taki widok podnosi na duchu - są jeszcze na świecie ludzie, dla których życie to coś więcej niż paniczne zarabianie mamony.
Weekend spędzony razem z fajnymi ludźmi w pięknym, pagórkowatym krajobrazie rodem z "kieleckiej szkoły krajobrazu" Pierścińskiego - tego mi było trzeba po ostatnich, ciężkich tygodniach!
Jak sam temat wskazuje teraz będzie jedynie przedsmak tego co się działo. Dzisiaj jestem zbyt zmęczony, żeby siedzieć do północy i przebierać zdjęcia, a potem konwertować je, zmniejszać, itd. Na kolejne dni natomiast mam dużo planów... 9 czerwca mam oddać połowę pracy magisterskiej, a metoda "kopiuj/wklej" zawodzi, gdy nie ma na dany temat literatury w języku polskim;)
Oczywiście nie powstrzymałem się i zamieściłem dzisiaj trzy zdjęcia, jako "zajawkę" tego co trafi niedługo na tego bloga. Pełna relacja w formie fotograficznej, jak i opisowej pojawi się jak tylko znajdę czas;)
P.S. Nawiązując do poprzedniego tematu D5000 sprawował się dobrze, ale wypstrykałem też część kolorowej kliszy w Zenicie (jutro zaniosę ją do wywołania). Ba... nawet zrobiłem jedno zdjęcie na kliszy czarno-białej ;) Na więcej nie pozwolił czas.
1.
![]() |
| nowoczesne snopki słomy, czyli szukanie inspiracji w zachodzie słońca |
2.
![]() |
| narada wojenna przed nocną częścią pleneru, czyli szukanie inspiracji w sztucznym oświetleniu |
3.
![]() |
| rosa na trawie, czyli szukanie inspiracji we wschodzie słońca |
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























