Pokazywanie postów oznaczonych etykietą test. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą test. Pokaż wszystkie posty

13.03.2012

Szary bubel

Niedawno w moje ręce wpadł filtr ekstremalnie szary "Green.L ND 400 Fader". Bardzo się cieszyłem, że mogę go przetestować, bo widziałem na zdjęciach zamieszczonych w Sieci co potrafią filtry tego typu. Po zrobieniu pierwszych zdjęć próbnych załamałem się. Równie dobrze mógłbym kupić kawałek foli i pomalować go czarnymi plakatówkami - efekt byłby podobny. Dopiero po zmniejszeniu wartości filtra i po wielu próbach udało mi się uzyskać efekt, którego nie muszę się wstydzić. Filtr (choć był tani) powinien jednak lepiej spisywać się na wszystkich wartościach! Co gorsza nie mam zielonego pojęcia co wywołuje taki fatalny efekt... Może to tylko jakaś "skaza" danego egzemplarza?  Nie wiem.

Za tą niebieską plamą znajduje się Pałac Biskupów Krakowskich

No nic... przynajmniej wiem już, że tanie filtry ekstremalnie szare nie są dobrą inwestycją.

1.
Dal Hotel

2.
Kadzielnia

3.
Kadzielnia

4.
Kadzielnia

27.03.2011

Made in CCCP

Kilka dni temu znajomy pożyczył mi dwa stare obiektywy z mocowaniem M42, czyli stworzone do aparatów marki Zenit.

Oczywiście jako ortodoksyjny fototechnik musiałem go "przetestować". Mając w swoim życiu do czynienia z niewielką liczbą obiektywów (2 egzemplarze sławnego Heliosa, kitowy Nikkor i Sigma 70-300) nie jestem w stanie wykonać testu takiego jak te pochodzące z np. optyczne.pl lub fotopolis.pl. Z drugiej strony, kto by chciał czytać o aberracji chromatycznej, dystorsji czy komie, obiektywu który ma więcej lat ode mnie? yyy... ja bym chciał ;p 

Pierwszym z obiektywów jest MIR-1W.

1.

Pojemnik do przechowywania: Z jednej strony bardzo przemyślany patent. Obiektyw jest odporny na uszkodzenia mechaniczne, no i pozbywamy się jednego dekielka (o jedną rzecz do zgubienia mniej!), zamiast niego mamy dolną (czarną) przykrywkę do pojemnika. Z drugiej jednak strony pojemnik zajmuje więcej miejsca. Jak dla mnie to fajny pomysł.... przydał by się taki na kita - może wtedy nie ulegał by autodestrukcji.

2.

Obudowa: Za to kocham radzieckie obiektywy! Sam metal i szkło, zero kompromisów. Wytrzymałe jak diabli. Rzadko zdarzają się używane egzemplarze z porysowaną soczewką lub z zepsutą obudową.

Ogniskowa: 37 mm (czyli na moim D5000 - 55,5 mm). Teoretycznie jest to obiektyw szerokokątny, na matrycy DX jednak wychodzi nam standard. Można go używać do portretów (choć tutaj lepszy wydaj się być Helios), do krajobrazu i architektury może być za wąski. Tak naprawdę tego obiektywu używał bym wtedy gdy zależy mi na małej głębi ostrości, a kadr w Heliosie 44-M-4 się nie mieści.

3.

Ostrość: I tu dzieje się to samo co z moim Heliosem... W internecie czyta się że to żyleta, a w rzeczywistości okazuje się, że mydli... Możliwe, że to wina adaptera, a dokładnie zamieszczonych w nim słabych soczewek. Soczewki można wykręcić, więc niedługo zrobię ich test żeby zobaczyć jaka jest różnica. W każdym razie ostrość Mira nie różni się widocznie od tej z Heliosa.

4.
f2.8

5.
f4,0

Makro: Nie omieszkałem sobie przetestować Mira z pierścieniami makro. I tu się bardzo zdziwiłem... teoretycznie im mniejsza ogniskowa, tym mniejszy powinien być uzyskany obraz makro. Helios mający ogniskową 58 mm uzyskiwał jednak mniejsze powiększenie z tymi samymi pierścieniami co Mir. Niby fajnie... teraz będę mógł fotografować jeszcze mniejsze rzeczy... ano, niestety nie... uzyskana głębia ostrości przy takim powiększeniu jest lekko mówiąc baaaaardzo mała. I to na przesłonie f16, nie mówiąc już o f2.8! Większość poniższych zdjęć wykonałem przy użyciu dwóch zestawów makro. Poniższe fotografie zostały również poprawione w postprodukcji (ostrość, balans bieli, kontrast), w przeciwieństwie do zdjęć choinki które wstawiłem prosto z "puszki". Zdjęcie 10 jest mocno skadrowane.

6.

7.

8.

9.

10.

11.


Podsumowanie: Obiektyw fajny. Szkoda, że długo oddaje ciepło - zanim zrobiłem świetne zdjęcie płatka śniegu ten się stopił ;) Dziwnie jest zrobiony pierścień przesłony (przy ustawieniu na f16 mamy jasny obraz, a przestawienie go na f2,8 przyciemnia zdjęcie. MIR-1W jest jak Nokia 3310 - wytrzymały, obciachowy i nie ma "wodotrysków". Przy "odrobinie" cierpliwości i zapomnieniu o super ostrych zdjęciach z Nikonów za 20 tys. zł można nawet robić nim zdjęcia...