Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sprzęt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sprzęt. Pokaż wszystkie posty

13.03.2012

Szary bubel

Niedawno w moje ręce wpadł filtr ekstremalnie szary "Green.L ND 400 Fader". Bardzo się cieszyłem, że mogę go przetestować, bo widziałem na zdjęciach zamieszczonych w Sieci co potrafią filtry tego typu. Po zrobieniu pierwszych zdjęć próbnych załamałem się. Równie dobrze mógłbym kupić kawałek foli i pomalować go czarnymi plakatówkami - efekt byłby podobny. Dopiero po zmniejszeniu wartości filtra i po wielu próbach udało mi się uzyskać efekt, którego nie muszę się wstydzić. Filtr (choć był tani) powinien jednak lepiej spisywać się na wszystkich wartościach! Co gorsza nie mam zielonego pojęcia co wywołuje taki fatalny efekt... Może to tylko jakaś "skaza" danego egzemplarza?  Nie wiem.

Za tą niebieską plamą znajduje się Pałac Biskupów Krakowskich

No nic... przynajmniej wiem już, że tanie filtry ekstremalnie szare nie są dobrą inwestycją.

1.
Dal Hotel

2.
Kadzielnia

3.
Kadzielnia

4.
Kadzielnia

6.02.2012

Slider

Widzieliście kiedyś płynne ujęcia filmowe, tak jakby kamera jechała po szynach? Żeby zrobić takie ujęcia rzeczywiście operator przemieszcza się w jakimś wózku zrobionym na te potrzeby lub kamera przymocowana jest do platformy przemieszczającej się po szynach. 
Kilka dni temu stwierdziłem, że ja też chcę móc zrobić takie ujęcia! Pierwsze co zrobiłem, to poszukałem ulotki firmy http://www.slidekamera.pl/, która wpadła mi w ręce na zeszłorocznych targach Foto Video w Łodzi. Niestety okazało się, że produkty tej firmy nie należą do najtańszych - 1,5 metra szyny = 2 500 zł... Zacząłem więc zastanawiać się nad tańszą alternatywą. Postanowiłem zbudować sobie sam coś, co umożliwi  robienie płynnych ujęć. Pierwszym problemem było, w którą stronę pójść: portable dolly (wózek na kółkach), czy slider (platforma na szynach). Jako, że znalazły się "korytka na kable" - poszedłem tą drugą ścieżką. 
Wymienione wyżej korytka posłużyły mi jako szyny - są śliskie, a jednocześnie bardzo lekkie.

przekrój "korytka na kable"
Na nogi statywu założyłem trzy warstwy materiału wziętego ze starych rękawiczek - a konkretniej z odciętych palców tychże rękawiczek.
noga statywu z założonym materiałem ze starej rękawiczki


Szyny skleiłem ze sobą dwoma kawałkami tektury za pomocą taśmy klejącej. Nie jest to rozwiązanie estetyczne, ale przecież nie o estetykę tu chodzi. Poza tym w razie gdyby rozstaw szyn mi nie odpowiadał wystarczy 10 minut i trochę taśmy, żeby go zmienić. 



Od razu muszę się przyznać, że taki slider nie do końca spełnia swoje zadanie. Wynika to głównie z tego, że mam tani, "chybotliwy" statyw, a plastikowe korytka wyginają się w zależności od tego w którym miejscu jest statyw. Mnie jednak na początek takie coś wystarczy. Myślę, że w miarę z czasem i doświadczeniem, ujęcia staną się coraz bardziej płynne i nabiorę wyczucia z jaką prędkością przesuwać aparat/kamerę. 

slider w całej okazałości
Na koniec zamieszczam trzy ujęcia wykonane z użyciem tego slidera. Przyznam że są trochę za szybkie, ale im szybciej przesuwa się statyw po szynach, tym płynniej to wygląda... Na trzecim ujęciu widać utratę płynności przesuwania.

28.01.2012

Filtr szary


Jakiś czas temu w moje ręce wpadł na kilka dni filtr szary Mandee ND8 72 mm. Szczerze mówiąc spodziewałem się dłuższych czasów naświetlania po takim filtrze, niż te które mogłem zastosować... Nawet przy zejściu do f.22 migawka otwierała się na zaledwie 2 sekundy.
Wniosek jest jeden... filtry szare są "słabe"... dlatego pewnie już niedługo zapoluję na allegro na "ekstremalny filtr szary" :) ND.400 - to jest to czego szukam! 

1.

2.

3.

4.

4.

5.

12.09.2011

IRenki #1 - test filtra

Ostatnio przeglądając jeden z najlepszych magazynów internetowych o fotografii (obecnie BLUR, do 14 numeru nazywał się BULB) natrafiłem na zniewalające "IRenki", czyli zdjęcia robione w podczerwieni (ang. infra red = IR). Zdjęcia te mają coś w sobie... to jakby urzeczywistnienie krainy marzeń - drzewa są białe, czasami lekko różowe, czasami lekko niebieskawe. Z techniką tą już spotkałem się na plenerze w Bodzentynie, jednak słysząc ile kosztuje filtr IR nie interesowałem się tym wtedy zbytnio. W internecie są filmiki jak zrobić filtr IR z błony fotograficznej - próbowałem na kliszy rentgenowskiej, jednak mnie nic nie wyszło. Te próby, choć nieudane, sprawiły, że jeszcze bardziej mnie ciągnęło do "podczerwonych" zdjęć. Z pomocą przyszło allegro, gdzie w przyziemnej cenie można zakupić filtr Massa IR720. Kupiłem, założyłem, zdjęcia próbne zrobiłem i... no i kicha. Okazało się, że zdjęcia nie wychodzą tak, jak powinny... Czytałem wcześniej, iż zdjęcia IR wymagają zabawy w Mieszanie kanałów na Photoshopie, ale żeby do tego trzeba było angażować Viveze (swoją drogą genialny plugin ze stajni NIK Software!)?! Nie, tego było za wiele! Znowu siadłem przed komputerem i googlowałem. Okazało się, że mój aparat ma na matrycy błonę chroniącą normalne zdjęcia przed promieniowaniem podczerwonym... Niestety pozbawienie aparatu tej osłony spowoduje spadek jakości zdjęć normalnych, więc kicha. Trzeba korzystać z tego co się ma. Zatem Viveza, do roboty!

Przed...
1.

...i po obróbce.
2.

3.

4.

5.

Ściereczka, którą dostałem gratis do filtra (zawsze coś:) )



O IRenkach w internecie:
http://www.fotal.pl/o-fotografii-w-podczerwieniodcinek-pierwszy/
http://fotorobert.republika.pl/ir-instrukcja.html
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/poradnik_fotografowanie_niewidocznego_8211_podczerwien_31278.html
http://www.malgorzata-maik.pl/2010/09/its-kind-of-magic.html
http://www.zaborowski-photography.com/gallery/index.php?gallery=Krajobrazy/Infrared&template=my

16.07.2011

Trzydziestka piątka w natarciu

Jeden z cenionych fotografów (jeśli mnie pamięć nie myli Robert Capa) powiedział kiedyś "Amator martwi się o sprzęt, profesjonalista martwi się o kasę, a mistrz martwi się o światło.". Ja uważam się za amatora więc... kupiłem sobie nowy obiektyw.
Już od dłuższego czasu szukałem czegoś do portretów, co lepiej sprawdzi się niż Nikkorowski Kit, a jednocześnie nie będzie kosztować kilku tysięcy. Ze względu na to, że nadal się uczę, a dobrą pomocą naukową w fotografii jest obiektyw stałoogniskowy (wymaga więcej myślenia nad kadrem) zastanawiałem się między Nikonem AF-S DX NIKKOR 35mm f/1.8G, AF-S NIKKOR 50mm f/1.4G, a AF-S NIKKOR 50mm f/1.8G. Cała sprawa była by prostsza gdyby nie ten cholerny crop...
Kiedy byłem w Sosnowcu, moja siostra widząc beznadziejną pogodę za oknem zaproponowała mi (cobym się nie nudził) wycieczkę do jakiegoś sklepu fotograficznego. Padło na Multimedia-Sklep.pl w Katowicach. Na miejscu wziąłem się od razu za testowanie pilota do aparatu, kiedy w oczy rzuciła mi się 35-tka. W Radomiu jakiś czas temu w fotojokerze kosztowała o 131 zł więcej niż tutaj. Takiej okazji nie można było przepuścić!
Po powrocie do Zwolenia nie odmówiłem sobie przetestowania kuszącej przesłony 1.8:) 
Pierwsze wrażenia... Obiektyw ma swoje wady (duża aberracja chromatyczna, obraz zniekształcony do beczki, mała szczegółowość obrazu), ale myślę że warto było go kupić, bo mało jest do mojego aparatu obiektów za taką cenę i jednocześnie tak jasnych. A już o takiej ogniskowej nie ma żadnego... 
W najbliższym czasie postaram się zrobić nim jakieś portrety, a tymczasem zapraszam do obejrzenia innych zdjęć:)

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.